Czarowanie śmiechem

drclown (43)O czarodziejskim zaklęciu, zdolnym odgonić ból i choroby marzy wielu małych pacjentów. „Doktorzy” z Fundacji „Dr Clown” odkryli już jego magiczną formułę. Teraz uczą z niej korzystać swoich podopiecznych w szpitalach dziecięcych w całej Polsce.

Nie od dziś wiadomo, że optymizm i pozytywna energia ułatwiają walkę z chorobą.
I nie chodzi tylko o to, że wiara „czyni cuda”. Człowiek radosny jest silniejszy, ma lepszą odporność, chętniej poddaje się leczeniu i łatwiej znosi nieprzyjemne zabiegi. Na dodatek śmiech sam w sobie może być lekarstwem. I tak łatwo można się nim zarazić!

Śmiech łagodzi ból, rozładowuje napięcia i stres, pomaga walczyć z depresją i szokiem pooperacyjnym. Jest skuteczny nawet w walce z tak poważnymi chorobami jak cukrzyca czy nowotwory.

Szczególnie podatni na śmiechoterapię są najmłodsi pacjenci. Odkrył to ponad dwadzieścia lat temu Amerykanin Patch Adams, który w dzieciństwie długo nie mógł się zdecydować, czy woli zostać clownem czy lekarzem. W końcu połączył oba zawody i leczył swoich małych pacjentów niekonwencjonalnie – przebrany w strój clowna prowokował ich do śmiechu. Zabawy i sztuczki towarzyszące typowym zabiegom medycznym dawały tak spektakularne efekty, że niezwykły sposób leczenia doktora Adamsa zaczęto kopiować na całym świecie. Przy okazji zauważono, że roześmiany lekarz budzi u dzieci większe zaufanie.

Śmieszny i bardzo kolorowy wizerunek „doktora clowna” ułatwia nawiązywanie emocjonalnego kontaktu, pozwala znieść bariery psychiczne jakie często powstają między dzieckiem a personelem medycznym – mówi psycholog Agnieszka Stankiewicz – Więź emocjonalna wyzwala u dzieci twórczą inwencję, pozytywne myślenie i wiarę we własne siły.

W Polsce gelotologią, czyli terapią śmiechem już od 10 lat zajmuje się Fundacja „Dr Clown”, której wolontariusze rozśmieszają dzieci w szpitalach i ośrodkach terapeutycznych w całym kraju. Żonglują, wykonują magiczne sztuczki, fikołki, zabawne miny – słowem robią wszystko, by wywołać uśmiech na dziecięcych buziach. Na pamiątkę zostawiają im czerwone noski clownów.

Terapia śmiechem wymaga ogromnej wyobraźni, chęci niesienia pomocy i posiadania niewyczerpanych pokładów zaraźliwego śmiechu. To także zajęcie dla tych, którzy lubią opowiadać bajki, śmiać się z siebie, ale i w razie potrzeby potrafią z dzieckiem porozmawiać i pocieszyć je. Dlatego też każdy, kto chce zostać wolontariuszem Fundacji „Dr Clown” musi mieć niezwykłą pogodę ducha!

Efekty pracy doktorów-clownów są niczym magiczne sztuczki: jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki na dziecięcych buziach pojawiają się uśmiechy, znikają ból
i przygnębiające myśli.

Serdecznie zapraszamy!   Więcej informacji na www.drclown.pl

Biuro Prasowe


Moto Safety Day